Reklamacja telefonu brak paragonu

Wenta o sędziach - oświadczenie polskiego trenera

Temat: Materac JYSK
Piszę, bo jestem zaskoczona. Bardzo zaskoczona i miło mi bardzo i w ogóle. Ale po kolei:

Trzy, może cztery lata temu kupiłam materac dla Tymusia. Porządny, drogi jak dla mnie. W trakcie przeprowadzki odkryliśmy, że z boku materac uległ zniekształceniu. Ale - także w trakcie przeprowadzki - zniknęły WSZYSTKIE paragony, karty gwarancyjne itp. I co z tego, że materac miał 10 lat gwarancji, skoro paragonu brak?!

Zachęcona na innym forum napisałam mejla do JYSK z pytaniem, czy mogą mi w jakiś sposób pomóc, pomimo braku paragonu. Po paru dniach otrzymałam telefon od pracownika sklepu z zaproszeniem na rozmowę. I wyobraźcie sobie, że JYSK bez problemu mi wymieni materac lub wypłaci pieniądze. Oczywiście, bardzo sie z tego cieszę. Ale równie cieszy mnie fakt, że i rozmowy telefoniczne i rozmowy w sklepie prowadzone były w serdecznej atmosferze, naprawdę pracownik chciał mi pomóc i... no zrobiło to na mnie ogromne wrażenie, że takie nastawienie do klienta jest rzeczywistością a nei tylko pustymi hasłami reklamowymi.

A, w podobny sposób udało mi się załatwić reklamację drewnianego stołu /Paged Meble/, na którym pojawiło się pęknięcie. Też bez paragonu.

No kurcze, fajnei, zmienia się coś, klienci przestają być traktowani jako potencjalni oszuści i naciągacze .

Życzę Wam podobnych doświadczeń!
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=68764



Temat: Saturn Holding oszukuje niezgodnie z prawem !!!
Rzecznik konsumenta: zwrot zakupionego towaru
RZECZNIK KONSUMENTÓW ODPOWIADA

KIEDY MOŻEMY ZWRÓCIĆ DO SKLEPU ZAKUPIONY TOWAR?
Często się zdarza, że kupujemy różne towary dla kogoś bliskiego nie znając np. jego upodobań czy rozmiarów. Kupujemy różnorodny sprzęt nie konsultując się wcześniej z najbliższymi. W domu dopiero okazuje się, że dany produkt jest nam całkowicie nieprzydatny, nie pasuje do wystroju lub jeżeli chodzi o odzież czy buty, rozmiary są nieodpowiednie lub nie odpowiadają najnowszym trendom mody.
Czy mamy zatem możliwości zwrotu tego towaru do sklepu w sytuacji, gdy jest dobry i sprawny a my chcemy zrezygnować z niego z powodów wyżej wskazanych?. Odpowiedź brzmi - NIE MOŻEMY.
Uprawnienie do zwrotu zakupionej rzeczy w terminie do 5 dni obowiązywało do 1995 roku. Regulowała je uchwała nr 71 Rady Ministrów z 13 czerwca 1983r i dotyczyła jedynie jednostek handlu uspołecznionego.
Tym samym brak jest obecnie instrumentu prawnego, który zmuszałby sprzedawcę do przyjęcia towaru bez wad i zwrócenia konsumentowi pieniędzy lub wymienienia go na inny.
W praktyce zdarzają się sklepy, z reguły duże markety, w których wprowadzono takie prawo w regulaminach wewnętrznych. Konsument na wtedy możliwość zwrotu takiego towaru w terminie pięcio - lub dziesięciodniowym. Pamiętajmy jednakże, by na paragonie, rachunku czy fakturze prawo to zostało nam potwierdzone.
Przy zakupach o dużej wartości i w sytuacji gdy nie jesteśmy pewni słuszności wyboru dokonujmy zakupu na "próbę". Wtedy umowa kupna-sprzedaż winna być sporządzona na piśmie z potwierdzeniem wszystkich istotnych jej postanowień (art.2 ust.2 ustawy z 27.07.2002r o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego).
Konsument musi mieć także świadomość, że decydując się na kupno jakiegoś towaru, zawiera wiążącą umowę i nie powinien oczekiwać od sprzedawcy, że ten będzie skłonny bez uzasadnionego powodu ją rozwiązać. Rozwiązanie takiej umowy jest gestem dobrej woli sprzedawcy wobec konsumenta.
M. Grażewicz

Zwrot towaru zakupionego przez internet

Tak. Zwrot zakupionego towaru może nastąpić w wyniku postępowania reklamacyjnego oraz w przypadku zakupu dokonanego poza lokalem sprzedawcy (np. u nas w domu) i umów zawieranych na odległość (np. zakupionych przez telefon lub internet), a także gdy strony tak postanowiły.
W przypadku zakupu towaru przez internet na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, mamy prawo do zwrotu towaru bez podania jakiejkolwiek przyczyny w okresie do 10 dni od otrzymania towaru, a w przypadku kiedy sprzedawca nas nie poinformował o tym prawie to czas jego obowiązywania wydłuża się nawet do 3 miesięcy.
Wysyłając towar do sprzedawcy należy dołączyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy.

Pozdrawiam,
Andrzej S.
Źródło: hdtvpolska.org/index.php?showtopic=8470


Temat: Serwis Fujitsu-Siemens firma RAM-SERWIS W-WA!
RAM-SERWIS - porazka, nie poradzili sobie z naprawą, skasowali pieniadze

odradzam firmę RAM SERWIS a jak już to zawsze rozmawiajcie tylko z osobą wykonującą naprawę i wszystkie ustalenia żądajcie w formie pisemnej(mail)

na początku mój problem: laptop fujitsu-siemens amilio a1667ex - brak obrazu na matrycy (nic nie widac,nie podswietla) oraz uszkodzony przycisk power.

oddałem go do certyfikowanego serwisu tej marki i nie tylko (są serwisantami wielu marek laptopów) w fili w poznaniu, laptop pojechał do warszawy na diagnozę, na własny koszt gdyż laptop bez paragonu itp - używany.

koszt diagnozy 85zł brutto (nie pobierany w przypadku naprawy u nich)

po 2tygodniach zadzwoniła do mnie pani z warszawy i mówi że zdiagnozowali 2części do naprawy:
-górna obudowa (to z klawiatura) koszt 290zł
-płytka microswitch koszt 170zł

ja się pytam czy ta płytka microswitch odpowiada za brak obrazu - odpowiedz pani Magdaleny Kaczmarskiej "TAK".
stwierdziłem ze 290zł za przycisk (włączałem go pilotem) to za dużo więc wybrałem tylko płytkę microswitch która wg tej pani odpowiada za brak obrazu.

po kolejnych 2 tyg odbieram laptopa, włączam super działa i do tego nawet chodzi przycisk power, płace 170zł, biore go do domu (3godziny ogrzewania).
włączam działa DZIAŁAŁ OK 30minut po czym ekran zgasł w ten sam sposób co wczesniej

dzwonie do poznania, mówią mi że skoro nie naprawiono go to mam zwrócić, ale nie ufam im, dzwonie do warszawy mówie co jest, pani magda mówi że nie wie o co chodzi i każe zadzwonić za 30min bo serwisant ma przerwę.

po godzinnej próbie dodzwonienia się ponownie, odbiera inna pani która nie wie o co chodzi i znowu tłumacze, i czekam na telefonie ponad 20minut, po czym zostaje poinformowany że gdy laptop był w serwisie to obraz był na wyświetlaczu, a przez telefon musiałem się przesłyszeć iż plytka microswitch odpowiada za obraz

gdy spytałem się czy mi go zdiagnozują za free bo w opisie usterki było napisane brak obrazu(co widział serwisant w poznaniu który go przyjął) to słyszę że nie wie ona, po chwili dyskusji mówi że mam się spytać w poznaniu gdzie go przyjęli, dzwonie do poznania tłumaczę sytuację i słyszę że to musi zdecydować warszawa bo tam był naprawiany, i że mogę go oddać na reklamację wymienionej części (która okazała się płytka przycisku power który nie ma nic wspólnego z tym), i słyszę że pewnie ekran czasem działa czasem nie (zanim go oddałem to przez 5tygodni laptop leżał i co jakiś czas go próbowałem zawsze był czarny)


mój wniosek ekran działał przez chwilę bo pewnie coś przypadkiem zrobili a nie potrafili tego zlokalizować i nie dokonali zleconej diagnozy braku obrazu, panie które rozmawiają z klientami nie mają zielonego pojęcia o tym co się dzieje z waszym laptopem.

wszystkie ustalenia miejcie w formie pisemnej bo z rozmowy telefonicznej wyprą się

straciłem 170zł za naprawe laptopa który dalej nadaje się na złom
4tygodnie czasu
2godziny męczenia się przez telefon ze zlewającą obsługą która ciągle mówi "nie wiem" - to od czego są ja mogę powiedzieć nie wiem a nie serwis

- połączyłem /tc -
Źródło: nhl.pl/index.php?showtopic=17893


Temat: Uwaga na nieuczciwe sklepy w pobliżu szpitali !!!
Założyłam ten temat, ponieważ ma on być przestrogą dla wszystkich, którzy robią zakupy w Otwocku w najbliższym przychodni sklepiku.

Miałam podczas ostatniego pobytu przygodę - postaram się zwięźle streścić opis sutuacji.
Robiąc tam zakupy większe, na kilka paragonów dla innych osób z sali jestśmy mile i szybko ( ! ) obsługiwani. Dlatego, żeby było nas łatwiej oszukać.

Jeśli oszukani wrócimy z reklamacją, zapytaniem czy nie zostawiliśmy reszty w sklepie, czy reszta została napewno wydana dowiemy się że:
- kasa fiskalna nie ma możliwości zrobienia raportu w celu stwierdzenia stany kasy ( ), - - że nie ma tej możliwości, bo nie jest to potrzebne, że nie znają salda początkowego kasy ( )
- będąc stanowczymi i domagając się kontaktu z szefem okazuje się że pracownice nie mają numeru do szefa ( ) ,
- a jeśli będziemy uparte i powiemy, że zaczekamy będziemy wyrzucane w zimie ze sklepu , bo się awanturujemy ( ) jesteśmy obrażani jako klient na wiele sposobów ( ),
- gdy stracimy cierpliwość do takich błazeńskich wytłumaczeń, że na szefa możemy czekać niewiadomo jak długo bo brak do niego numeru telefonu i po godzinie zadzwonimy po poilicję raptem ktoś szefa powiadamia ( numer się znajduje ! ) że trzeba przyjechać,
- policja zna się z szefem - szef przypomina policantowi, że się skąd tam znają ( ) i policjant potwierdza to, że nie ma możliwości sprawdzenia stanu kasy ( )
- szef razem z pracownicą, w tym wypadku żoną ( nie znała numeru tel do męża ? ) uważają nas za roztrzepanych półgłówków bez podstaw reklamacji, bo odeszliśmy od kasy, słuchamy komentarzy żeb sami przecież nie oddalibyśmy pieniędzy w takim wypadku, dostajemy komentarz że żona szefa nigdy na kasie się nie myli a szef wierzy żonie. Zostajemy upokorzeni przy policji do której szeroko uśmiecha się szef....mówiący że najgorsze ludzie to pracujący w sklepach...

I wszystko już jasne , prawda ?
W moim mieście nikt tak nie postępuje...mieszkam tyle lat i takiej sytuacji nie słyszałam...

Działanie celowe, sposób traktowania to jest gorsze złodziejstwo niż pospolite - bo dorabianie się na chorych i ich rodzinach jest karygodne. Brak kręgosłupa moralnego i nieuczciwość w prowadzeniu kasy pozwala przypuszczać na czym właściele dorabiają się...
Jeśli nie wiadomo kto ma rację to rację ma klient - a tu klient jest traktowany jak złodziej i wariat próbujący wyłudzić od nich pieniądze...
Brak stanu kasy, niechęć do wyjaśnień, nierobienie raportów w sprawach spornych pozwala wyrobić sobie zdanie...
Ponadto godzina na paragonie nie jest aktualna, a rozbieżność nie jest przypadkowa...2 godziny od aktualnego czasu...chyba po to żeby oszukać urząd skarbowy z utargiem...
Kasa ma mieć obowiązek ustaloną prawidłową godzinę !
Raport stanu kasy może być robiony w każdej chwili w obecności szefa, bo każda kasa umożliwia jego zrobienie...inaczej po co jest kasa fiskalna
Obecność policji...brak słów...nawet jeśli policjant któryś jest chętny do pomocy to zostaje zakrzyczany przez kilegą znającego szefa...

Cóż - ktoś daje przyzwolenie na takie okradanie...mieszkam za dalego żeby interweniować u komendanta policji - nie chodzi już tu o 40 zł. których mi nie wydano ( ) - i tego jestem pewna tylko o sam fakt potraktowania i argumentację....
Straciłam prawie 2 godziny...mam świadka potraktowania mnie w taki poniżający sposób...i niechęć do zakupów. Cóż - ten sklep praktycznie nie ma konkurencji, więc się panoszy i okrada ludzi...
Mam nadzieję że Urząd Skarbowy chętnie zainteresuje się machlojkami kasowymi i będzie sprawiadliwy, różnież Inspekcja Handlowa chętnie zrobi z tym porządek...
Uważajcie więc na wszystko, wiele osób przyznało, że byli oszukani...a jeśli nie wierzycie to zróbcie test takiej sytuacji - nawet gazety typu " Fakt" byłyby zdziwione arogancją i hamstwem...

Podsumuję tak: Pan Bóg ma więcej niż rozdał...może to musiało na mnie trafić, żeby ktoś ostrzegł innych przed nieuczciwością. Zrobiłam co mogłam żeby grzecznie odzyskać swoje pieniądze ... nie dało się trudno. Wiem, że byłam oszukana celowo...
Nie mam na to dowodu, ale wiem to - możecie mi wierzyć lub nie.

Uważajcie więc wszyscy, nie dajcie się oszukać, nie dajcie zarabiać na sobie. Ja w tym sklepiku już nic nie kupię...moje koleżanki ze szpitala też...
Źródło: forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=557


Temat: Pisk w telefonie
Więc walcz, bo warto. Ja bym dodatkowo spróbował dołączyć do telefonu informacje nie tylko z tego forum, ale także postarałbym się to potwierdzić na paru innych forach i z takim materiałem dowodowym domagałbym się naprawy (czy też wymiany) telefonu. Fakt jest taki, że sprzedano Ci wadliwy towar...


Kupujący ma prawo wyboru pomiędzy stwierdzeniem niezgodności z umową a gwarancją. Wybór jest obowiązujący tylko w przypadku jednej konkretnej wady. Jeśli pojawi się następna, mamy prawo do ponownego wyboru najkorzystniejszej opcji.

Niezgodność towaru z umową

Za niezgodność odpowiada przed nami osoba, z którą zawarliśmy umowę kupna-sprzedaży.

Towar jest zgodny z umową, jeśli:
odpowiada podanemu przez sprzedawcę opisowi;
ma cechy okazanej kupującemu próbki albo wzoru;
nadaje się do celu określonego przez kupującego przy zawarciu umowy (poinformowanie sprzedawcy);
nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany;
jego właściwości odpowiadają właściwościom cechującym towar tego rodzaju;
posiada cechy, jakich klient może racjonalnie oczekiwać;
odpowiada zapewnieniom publicznym (reklama, materiały informacyjne);
odpowiada zapewnieniom sprzedawcy, dystrybutora lub producenta.

Za niezgodność towaru z umową uważa się także nieprawidłowość w jego zamontowaniu i uruchomieniu, jeżeli czynności te zostały wykonane w ramach umowy sprzedaży przez sprzedawcę lub przez osobę, za którą ponosi on odpowiedzialność, albo przez kupującego według instrukcji otrzymanej przy sprzedaży.

Sprzedawca zwolniony jest z odpowiedzialności, jeśli wiedzieliśmy o niezgodności przed zawarciem umowy lub jeśli przyczyna tkwiła w materiale, jaki dostarczył kupujący.

Sprzedawca nie może się zwolnić z odpowiedzialności, nie może jej rozszerzyć, ograniczyć ani wyłączyć, ponieważ jest to niedopuszczalne w umowach z udziałem konsumentów.

Czas, przez jaki możemy zgłosić niezgodność z umową, to zwykle dwa lata. W wyjątkowych przypadkach, na przykład wtedy gdy towar jest używany, może być to rok, kupujący musi jednak wyrazić na to zgodę. Czas liczony jest od momentu zawarcia umowy. Aby nie utracić swych praw, klient musi powiadomić sprzedawcę o niezgodności w ciągu dwóch miesięcy od jej wykrycia. Jeśli zostanie ona uznana, można zażądać wymiany towaru na nowy lub naprawy.

Od powyższych rozwiązań można odstąpić, jeśli są zbyt pracochłonne, niemożliwe do zrealizowania lub zbyt kosztowne. W takim przypadku konsument może odstąpić od umowy, a sprzedawca ma obowiązek zwrotu pieniędzy. Kupujący może zażądać także obniżki ceny. Od umowy nie można odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna.

Warto wiedzieć, że zakup przecenionego towaru nie wyklucza możliwości roszczeń z tytułu niezgodności towaru z umową. Mamy takie prawo. Nie możemy reklamować tylko takich towarów, o których niezgodności wiedzieliśmy w momencie zakupu. Jeśli koszula przeceniona jest z powodu plam na materiale, a sprzedawca nas o tym poinformuje, to nasza reklamacja zostanie uznana za bezzasadną.

Jak złożyć reklamację?

Konsument powinien zgłosić reklamację nie później niż dwa miesiące od momentu wykrycia niezgodności. W tym przypadku obowiązuje jeszcze jeden termin. Jeśli reklamację złożymy w ciągu pół roku od zakupu, to domniemywa się, że niezgodność istniała od momentu zakupu. W późniejszym okresie będziemy mogli być zmuszeni do udowodnienia swoich racji.

Zgłoszenie może nastąpić ustnie lub pisemnie. Najkorzystniejsza jest oczywiście reklamacja pisemna, którą należy sporządzić w dwóch kopiach. Reklamacja powinna zostać rozpatrzona niezwłocznie; przyjmuje się, że brak odpowiedzi w ciągu 14 dni oznacza automatyczne uznanie naszych roszczeń.

Dowodem zakupu niezbędnym podczas składania reklamacji jest paragon.

Jeśli przedmiotem gwarancji jest niezgodność z umową, to nasze roszczenia powinny być realizowane nieodpłatnie na każdym etapie, a poniesione ewentualne wydatki powinny być zwrócone.


Tekst nie pochodzi ze strony Nokii, tylko Biura Ochrony Praw Konsumenta. Zawsze możesz się powołać i na to ;)
Źródło: nokia-e51.net/viewtopic.php?t=3262


Copyright (c) 2009 Wenta o sędziach - oświadczenie polskiego trenera | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.